Przybywa bezdomnych w schroniskach

Dębickie schronisko przy ul. Słonecznej wypełniło się bezdomnymi. Trzydziestu dwóch mężczyzn pod kierunkiem opiekunów poddaje się rehabilitacji społecznej i zawodowej.

 

To dzięki takim miejscom jak to osoby bezdomne mogą przetrwać zimę, bo w mroźne dni schroniska są zobowiązane żeby przyjąć tych wszystkich, którzy pozostają bez dachu nad głową.
Jak podkreśla Leszek Ciurkot – kierownik schroniska nie wszyscy mieszkańcy popadali w finansowe problemy przez alkohol. Niektórzy mają bardzo niskie dochody, inni stracili prace i nie są w stanie zapłacić alimentów.
Większość panów to stali bywalcy noclegowni, a teraz schroniska.

Tutaj mają zapewniony całodzienny pobyt , trzy posiłki i ubranie. Dzięki rehabilitacji wychodzą z bezdomności, podejmują zatrudnienie, ale jest to bardzo trudne.
Pod nadzorem opiekunów panowie gotują obiad, sprzątają, próbują funkcjonować jak w prawdziwej rodzinie.

Podstawowym warunkiem przyjęcia jest trzeźwość osoby, która stara się o pobyt w schronisku. Na każdego z panów czeka łózko, świetlica z telewizorem i rozmowa z opiekunem. To tutaj mają namiastkę rodziny i normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Kierownicy tego typu placówek oraz straż miejska apelują o to, żeby osoby bezdomne nie spędzały mroźnych wieczorów na ławce w parku, bo silne mrozy w połączeniu z alkoholem prowadzą do groźnych sytuacji.

Comments are closed.